|
BANERY, ZDJĘCIA, ITP. KOSZT 100 ZŁ/MC
XXX
![]() Ostatnio przeczytałam w internecie, że polskie kobiety, uciekają przed mężczyznami do Egiptu, a polscy mężczyźni do Tajlandii. Wiadomo, po co i dlaczego. Bo tam, byle kelner, powie im po angielsku, a nawet po polsku „kocham”, przytuli czule, a za dodatkową opłatą, będzie powtarzał trzy razy, że jest „piękna” i pójdzie na spacer brzegiem morza, a nawet pocałuje w usta. Bo często tak bywa, że w kraju całuje je w usta tylko piesek. Jednym słowem all inclusiv. Handel wymienny. Ja do Egiptu nie pojadę, nie lubię upałów. Czego panowie szukają w Tajlandii, trudno mi powiedzieć, pewnie mocnych wrażeń. Z mocnymi wrażeniami jest tak, że często szkodzą. Są jak cios w szczękę, można się po nim obudzić na podłodze, bez portfela i przednich zębów.
Męczennicy
Dzień Mężczyzny obchodzi się na pamiątkę męki 40 Męczenników z Sebasty. Szanuję męczenników, ale współczesny mężczyzna, to nie męczennik z Sebasty, ale raczej z Piwoszy. Męczy piwo. Piwo za piwem i jeszcze jedno piwo. Na wsi, pod sklepem, na rowerze, w rowie, w mieście, w mieszkaniu, w sobotę, podczas oglądania meczu, na bezrobociu. Zero refleksji nad własnym męczeńskim losem. Co go ostatecznie dopada. Zawał. Rak. Udar. Alzheimer. I to wszystko do 50-ego roku życia. A przeczytałby taki wiersz, Marii Konopnickiej pt.” Wolny Najmita”i zastanowił się nad ludzkim losem. Wolny najmita wziął sprawy we własne ręce. Chodził od wioski do wioski i szukał pracy. Czasami przeganiano go jak psa, ale nie rezygnował, nie litował się nad sobą, działał. Ale męczennik mówi-po co. Jest pracująca zazwyczaj żona, to zarobi. Ugotuje, wypierze, pościeli, i jeszcze da pociupciać. Żyć nie umierać. Ale nie wszyscy są tacy. Jest pan Kononowicz, który na Facebooku złożył życzenia wszystkim kobietom z okazji ich święta, ale nie Męczennic, tylko Pszczółek Robotnic.
![]() ![]() Prawda
Napisałam, że wszystko ma dwie strony. To prawda. Jest blask i cień, dobro i zło, radość i smutek, jest czarne i białe, tak i nie. I to nie wszystko, bo są jeszcze odcienie szarości. Człowiek też ma co najmniej dwie natury, a przeważnie składa się z sprzeczności. Ale jeżeli mówię kocham, to niech to znaczy kocham, jeżeli mówię tak, to niech to znaczy tak, a nie- nie. Jeżeli nie czuję się chamem, śmieciem, kurwą, to dlaczego mam się tak nazywać, albo ktoś mnie ma tak nazywać. Dlaczego mam mylić pojęcia, relatywizować, wszystko czynić względnym, zastępować się w życiu rolami, a wreszcie, grać, udawać. Jestem za prawdą, a nie kłamstwem. Nawet bolesną, tak prawda jest bolesna., ale im prędzej się ją pozna, tym prędzej przyjdzie ukojenie i nie będzie się brnąć w kłamstwo. A z kłamstwa nic dobrego nie wynika. Urojenia, złudzenia, świat na niby, choroby. Nie chcę żyć na niby. Chcę żyć w prawdzie, naprawdę, móc wybrać, świadomie, cieszyć się życiem, a nie cierpieć, męki pierwotne, w imię czego, dobrego samopoczucia czyjegoś, a mojego smutku. Wiem, że nie wszystko można dosłownie powiedzieć, bo nie można. Jest jeszcze tajemnica. Trzeba ją zachować. Ale można to tak zrobić, że pewne rzeczy da się odczytać między wierszami i to też będzie prawda, tylko że poetycka.
![]()
Adam Michnik w swojej książce często pisze o godności człowieka. Co to jest ta godność?
Godność zaznacza się wtedy, gdy osoba istnieje jako cel, nie jako środek działania. To znaczy, ty nie możesz mnie wykorzystać w złym celu, pomimo nawet, że ja się na to pozornie godzę. I na odwrót. Jeżeli się szanujemy, to nie jesteśmy środkiem, obiektem, tylko wyższym celem, do którego zdążamy. Ale ten proces tylko wtedy zachodzi, gdy mamy poczucie własnej wartości. Czy może mieć poczucie własnej wartości ktoś, kto określa siebie „chamem” i odżegnuje się od „jaśnie oświeconych”. Może, bo można też nazwać siebie „śmieciem”, albo być przez kogoś nazwany, a nawet jeszcze gorzej, ale też mieć poczucie własnej wartości, bo nie o nazwę tu chodzi.
![]() Gwiazdka
W moim życiu zawsze było mało miłości, szczególnie w dzieciństwie, więc zawsze jej pragnęłam i poszukiwałam. Zła droga. Jeżeli czegoś pragniesz za bardzo, właśnie tego nie dostajesz. Można pragnąć gwiazdki z nieba i nie widzieć tego, co jest na ziemi, tu i teraz. To samolubne, to egoistyczne. Bo właściwie, co to jest miłość, szczególnie miłość rodziców, której tak pragnęłam. To jest cały świat. To są gesty, dotyk, przytulenia, dobre słowa, czułości, emocje. Ale także złe słowa, nakazy, zakazy, czasami klapsy. Jeżeli to jest zaburzone, świat wali ci się na głowę i wdziera się przerażenie. Ale to nie jest tak, że nie ma wokół ciebie miłości. Właśnie inni mogą ci ją dać i dają, ale ty nie chcesz. Ty wybrałaś właśnie tamtych, tamtego. To jest niedobre. To jest wampiryzm. Bo zostajesz sama ze swoim przerażeniem. I wszystko bierze się z przerażenia, że nie umiem, że nie zdążę, że nie powinnam, że jestem śmieszna, że nie dam rady. I wtedy właśnie przychodzi śmierć i uderza lekko w twarz, jak dziecko. I wszystko nabiera właściwych proporcji, już nie mówisz mową pokrętną, już nie widzisz wszystkiego w krzywym zwierciadle albo w weneckim oknie. Już nie bierzesz udziału w jakimś diabelskim przedstawieniu ani anielskim, już nie widzisz wszystkiego na odwrót, już miłość nie miesza ci się z pożądaniem, a więzy rodzinne, przyjaźń, nabierają nowego znaczenia, są ważniejsze niż np. seks, czy pieniądze.
![]()
Bądź radosna ![]() Życie jest krótkie Ktoś tu zakpił Z ciebie Zrobił cię w konia Poniżył Upokorzył Ale nie martw się Są na świecie wampiry One ci pomogą Pocałują go w usta Zamiast Ciebie
![]() |